NOWOŚCI
AUTORZY
KONTAKT
Ziemie krasnoludzkie - Podróż5 dzień podróży, przedgórze.Idealna droga! Jestem doprawdy mile zaskoczony. Znając stan gościńców w tej części Raasthram jak i obecną deszczową pogodę, spodziewałem się sporych kłopotów, zwłaszcza, że im dalej ku Anvicie tym mniej cywilizowane rejony... A tu takie zaskoczenie! Naprawdę kawał dobrej roboty! Bruk równy, kostki świetnie ociosane i równo ułożone... Co prawda mam wątpliwości, czy akurat czarny granit jest najlepszym podłożem. Jak chwyci mróz musi być tu diabelnie ślisko. Ale wrażenie robi.. Czarna lśniąca, kamienna droga. Podobno wyżej, na co bardziej stromych odcinkach zamontowano specjalne wyciągarki dla wozów. 12 dzień podróży, przełęcz.Jest zimno. Bardzo zimno. Krasnoludy mają szron na brodach i wąsach a ja odmroziłem sobie wszystko. Dużo nie napiszę, bo drętwieją palce. W atramencie pływają kostki lodu. Cholerne krasnale porozbierały się i nacierają śniegiem. Po pierwsze czystość mówią. Zamarzłem. 19 dzień podróży, przełęcz.Podobno jutro mamy być już w Twierdzy. Jeżeli nie zejdą lawiny. Krasnoludy mówią, że na nie za wcześnie, zresztą pilnują oni drogi i co jakiś czas prowokują je rozmyślnie. Potem trzeba, co prawda usunąć śnieg z drogi, ale przynajmniej nikogo nie zaskoczą. Ziemie krasnoludzkie - "Twierdza"Twierdza Smoczych Wrót.Jak dobrze, ze nie cierpię na klaustrofobię! Nie wiem jak można tu żyć, ale Krasnoludom najwyraźniej się podoba. Wyszedłem dzisiaj na Taras Południowy, żeby popatrzeć na niebo, bo czułem się prawie jak w pogrzebany żywcem. Tam nie ma ani jednego okna! Właściwie nic dziwnego... O ile dobrze się orientuję połączono tu właściwy obronny zamek z siecią naturalnych i wykutych jaskiń i korytarzy. To prawie podziemne miasto! A Twierdza D'Ivire jest podobno jeszcze większa. Musze jednak przyznać, że komnatę mam dość przytulną... Zwłaszcza, ze specjalnie duża to ona nie jest! Na ścianach wiszą gobeliny, na otomanie mięciutkie poduchy... Szczerze mówiąc, spodziewałem się, bo ja wiem, jakiejś drewnianej pryczy i kamiennych stołków czy jakoś tak... A tu wręcz ahadyjski przepych... Chociaż niezupełnie... Wszystko to, chociaż bardzo wygodne i pięknie zdobione ma swoje praktyczne zastosowanie. Chyba nie widziałem żadnego sprzętu pełniącego li tylko ozdobna rolę. Wygodnie tu. Gdybym tylko zdołał przyzwyczaić się do braku słonecznego światła! Bo nawet powietrze maja świeże. I ciepłe. Ciekawe... Zima, jakby nie patrzeć jaskinie, a tu ciepły zefirek, letnia bryza.... Ciekawe... Maga to na stałe raczej nie mają- widzę, jak patrzą na mnie. Och, są ujmująco grzeczni, nad wyraz gościnni tylko tak jakoś, jak tylko mogą omijają szerokim łukiem... A paru przyłapałem jak ukradkiem spluwali przez ramię. Ha! Chociaż dopóki płacą jak teraz to niech sobie plują... Gdzieś głęboko pod ziemiąCzytać umowy. Dokładnie. Moje nowe postanowienie. Z powrotem w Twierdzy.Odpoczywam... Piątce dzięki, ze za ta cholerna skałą było jezioro... Buchchchchahahaha.... Zalało im kawał korytarza... Hahahaha a ja sobie odpoczywam.... No krasnale to bogom raczej nie dziękują... |
|